Firmy telefoniczne jako producenci treści
XXI wiek to era zacierania się granic między handlem a rozrywką, technologią a naturą, słowem a rzeczą, wolnością a reklamą. Sieci dystrybucyjne należące do telekomunikacji zaczynają produkować treści, co równa się kreowaniu życiowych przestrzeni.
Dynamicznie rozwijająca się telekomunikacja zmusza nas chociażby do poznawania i operowania innowacyjnym, stworzonym na potrzeby reklamy, nazewnictwem. Obok podstawowego, a zarazem najbardziej funkcjonalnego, słownictwa związanego z telekomunikacją (telefon, operator, abonent, abonament, książka telefoniczna), znamy również takie pojęcia (pojęcia?) jak: muzodajnia, zetafon, czasoumilacz, ipadowe wydania, halo granie. I bynajmniej inicjatorami wszelkich nowości nie są sami operatorzy sieci komórkowych. Od ich autonomicznego działania ważniejsza jest kooperacja, którą podejmują z producentami telefonów. Dlaczego? Przeciętny użytkownik telefonu komórkowego wysyła siedem SMSów i rozmawia pół godziny dziennie. Na tym zamyka się podstawowe wykorzystanie telefonu. Takie wyniki utrudniałyby operatorom sieci komórkowych uzyskanie przodującej pozycji na rynku telekomunikacji. Z pomocą operatorom przychodzą wytwórcy telefonów komórkowych, zamieniając telefon w multimedialny gadżet. Co potrafi nasza komórka?
- proponuje wszelkie możliwe usługi głosowe i tekstowe
- wskazuje drogę za pomocą systemu GPS
- bawi, dzięki całej palecie gier i aplikacji rozrywkowych
- odtwarza muzykę i filmy, wyświetla obrazy
- odczytuje pliki zastępujące tradycyjną książkę lub czasopismo
- prowadzi kalendarz naszych spotkań, alarmuje o bieżących zadaniach
- robi zdjęcia, nagrywa filmy, a ponadto umożliwia ich przepływ drogą MMSową
- za pomocą technologii 3G łączy funkcje telefonu i komputera;
Szanowny abonencie, wymieniać dalej, czy już czujesz się przerażony, że za pomocą komórki możesz robić wszystko? Numer telefonu przestaje być zatem jedynie ciągiem cyfr identyfikujących abonenta telefonicznego, a staje się numerycznym oznaczeniem jego cyberświata. Reklamy dodatkowo przekonują nas, że takie korzystanie z telefonów znacząco poprawia jakość naszego życia. Trudno się nie zgodzić! Operatorzy telefonii komórkowej proponują więc, w ramach abonamentu, wygodę i utylitaryzm. Łatwiej zatem, niż w przestrzeni geograficznej, umieścić nas w globalnej pętli konsumenckiej, podczepionych pod swoje telefony komórkowe.
JK
Data dodania: 19-10-2010




