książka telefoniczna

Książka telefoniczna (tradycyjna, papierowa) – czy ktoś z niej jeszcze korzysta?

Czy nie jest tak, że tradycyjne, papierowe książki telefoniczne lub notesy z zapisanymi numerami telefonów to już przeżytek? Dziś wystarczy kilka sekund, aby odszukać na karcie SIM konkretny numer telefonu i jeszcze mniej, aby wykonać połączenie. Zmieniły się też nasze skojarzenia: kiedyś pod pojęciem „książki telefonicznej” rozumieliśmy gruby tom przydzielany każdego roku przez Telekomunikację Polską, dziś mówiąc „książka telefoniczna” myślimy przede wszystkim o spisie numerów w sowim telefonie komórkowym.

 

Od paru lat obserwujemy na rynku coraz mniejszy udział książek tradycyjnych na rzecz wydań elektronicznych. Nie dziwi ten fakt, jeśli pomyślimy, że to komputer jest dziś jednym z podstawowych narzędzi użytkowych. Elektroniczne książki telefoniczne są zatem łatwiejsze w obsłudze, nie trzeba wertować dziesiątek lub setek stron w poszukiwaniu interesujących nas numerów, wystarczy – w program elektronicznej książki - wprowadzić dane kontaktowe, a pożądany numer wyświetli się nam sam. Na tym jednak nie koniec. W dobie królowania Internetu, a szczególnie sieciowych wyszukiwarek, odnalezienie danego numeru telefonu w internetowej bazie telefonów prywatnych i firmowych nie stanowi żadnego problemu (szukamy po nazwisku lub nazwie firmy, słowach kluczowych, lokalizacji).

 

Widać zatem, iż tradycyjne, papierowe książki telefoniczne, skazane są na mniejsze zainteresowanie. Starsze pokolenia pewnie wciąż będą do nich przywiązane, młodsze natomiast znajdą źródło informacji we własnych telefonach komórkowych lub internetowych wyszukiwarkach.

 

JK

Data dodania: 30-11-2010

REKLAMA

OPCJE EDYCJI